Obraz
Obraz

Jak długo trzeba czekać na dostawę zamówienia?


Każde nowe zamówienie sprawia nam wielką radość, dlatego realizujemy je bezzwłocznie. To kiedy będziesz mógł/mogła cieszyć się naszymi kosmetykami, zależy przede wszystkim od wybranego przez ciebie sposobu dostawy, ale generalnie na terenie Polski przesyłka powinna dotrzeć maksymalnie w ciągu 3 dni.


Wasze mydła zawierają 98% składników naturalnych, a co stanowi pozostałe 2%?


Kochamy naturę i staramy się czerpać z niej, jak najwięcej, ale doceniamy także najnowsze technologie, śledzimy je na bieżąco i korzystamy z tych odkryć, które są zgodne z filozofią YOPE. Jednym z naszych priorytetów jest bezpieczeństwo kosmetyków. Tylko produkty stworzone wyłącznie na bazie wosków lub olejów nie są narażone na rozwój szkodliwych mikroorganizmów. Natomiast jednym z nieodłącznych składników mydeł w płynie jest woda, a to oznacza, że mogą się w nich rozwijać bakterie. Nawet na etykietach wód mineralnych jest informacja, że należy je spożyć w ciągu 48 godzin od otwarcia. A my chcemy, żebyście mogli się cieszyć naszymi kosmetykami znacznie dłużej, bez obaw, że się "zepsują". Dlatego do mydeł w płynie dodajemy syntetyczne, delikatne substancje konserwujące nowej generacji, takie jak benzoesan sodu (Sodium Benzoate) i sorbinian potasu (Potassium Sorbate). Każda z nich została zaaprobowana przez Ecocert (jedna z najważniejszych europejskich instytucji certyfikujących) do stosowania w kosmetykach naturalnych. Poza tym zdarza nam się korzystać także z bezpiecznych, ale syntetycznych kompozycji zapachowych. Uwielbiamy wyszukane, nieoczywiste aromaty. Szukamy ich w przyrodzie, ale niestety nie wszystkie z nich da się naturalnie pozyskać np. pudrowo-słodki zapach mleka, świeży aromat minerałów czy soli - musieliśmy je stworzyć sami. A niezwykłe zapachy sprawiają, że stosowanie naszych mydeł, to czysta przyjemność


Czy testujecie swoje kosmetyki na zwierzętach?


Absolutnie nie. To niezgodne z naszymi wartościami i zasadami, ale także z prawem. Na terenie Unii Europejskiej zarówno produkcja, jak i sprzedaż kosmetyków objęte są regulacją Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1223/2009, a zgodnie z nią od marca 2013 produkowanie i sprzedawanie kosmetyków testowanych na zwierzętach, jest zakazane. W YOPE dodatkowo dbamy o to, aby żaden ze składników dodawanych do naszych produktów nie przechodził takich testów. Sprawdzenie każdego dostawcy i przeprowadzenie starannej selekcji wymaga mnóstwo czasu i energii. Zajmuje się tym nasz wewnętrzny "wydział śledczy", który przeprowadza staranne dochodzenie, w trakcie którego każdy dostawca musi przedstawić niezbędne oświadczenia i certyfikaty potwierdzające jakość jego surowców. Naszą skrupulatność doceniła działająca na rzecz zwierząt fundacja Viva! wręczając nam Znak jakości Viva! - znajdziesz go na etykiecie każdego z naszych produktów. A jak wobec tego sprawdzamy bezpieczeństwo kosmetyków? Cóż, ufamy naszej pani technolog i każdą stworzoną przez nią formułę testujemy na sobie, naszych rodzinach i znajomych. Do tej pory obeszło się bez ofiar. I nadal mamy mnóstwo przyjaciół ;) Czyli jest dobrze.


Troszczycie się o środowisko, ale jednocześnie używacie plastikowych butelek... Dlaczego?


Słuszna uwaga, ale plastik, plastikowi nierówny. Nasze butelki są wykonane z tworzywa, które w pełni nadaje się do recyklingu. To rozwiązanie jednak nie do końca nas satysfakcjonuje, dlatego jesteśmy właśnie w trakcie wymiany opakowań na takie, które nie tylko nadają się do recyklingu, ale też z niego pochodzą. W połowie 2019 roku wszystkie kosmetyki YOPE powinny już być dostępne w nowych opakowaniach.


Czy kosmetyki YOPE posiadają niezbędne atesty i badania mikrobiologiczne?


Bez nich nigdy nie mogłyby trafić do sprzedaży. Przeprowadzenie tego typu badań to nie tylko dobra wola producenta, ale wręcz obowiązek. Wymagają tego niezwykle restrykcyjne normy narzucone przez Unię Europejską. Zgodnie z nimi kosmetyki przechodzą surowsze testy niż np. suplementy diety. Bez przeprowadzonych przez jednostkę Sanepidu badań mikrobiologicznych oraz oceny bezpieczeństwa wykonanej przez niezależnego safety assessora, na terenie Unii Europejskiej nie można zarejestrować żadnego kosmetyku.


Czy w Waszej ofercie jest coś dla wegetarian i wegan?


Wszystko. Sami marzyliśmy o kosmetykach, które na żadnym etapie produkcji nie naruszają dobrostanu zwierząt. Aby mieć pewność, że takich właśnie produktów używamy, stworzyliśmy je sami. W kosmetykach i detergentach YOPE nie ma żadnych składników pochodzenia zwierzęcego. Potwierdza to Znak jakości Viva! umieszczony na każdym opakowaniu. Tylko w jednej serii - Miód i Bergamotka stosujemy naturalny ekstrakt z miodu. W oczach wegan to z pewnością wyklucza tę serię, ale wegetarianie mogą się nią "delektować" z przyjemnością


Czy Wasze kosmetyki mogą podrażniać skórę?


Zawsze istnieje takie ryzyko, choć w YOPE staramy się je maksymalnie minimalizować. Do naszych mydeł, żeli pod prysznic, szamponów, a nawet detergentów dodajemy najłagodniejsze środki myjące zaakceptowane przez Ecocert i BDIH (instytucje certyfikujące) do stosowania w kosmetykach naturalnych i organicznych, a nawet preparatach dla najmłodszych. Podczas produkcji naszych kosmetyków dokładnie przestrzegamy surowych norm europejskich oraz standardów INFRY (stowarzyszenie ustalające dyrektywny odnośnie używania olejków eterycznych i aromatów). Każdy preparat YOPE przechodzi mnóstwo badań i kontroli. Oprócz testów bezpieczeństwa przeprowadzanych w naszym laboratorium, wszystkie gotowe receptury sprawdzamy na własnej skórze (a także na skórze naszych dzieci i znajomych). Jeśli u kogokolwiek pojawią się niepokojące objawy, technolog zmienia całą formułę. I wszystko zaczyna się od nowa. To nie koniec. Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 30 marca 2001 o kosmetykach (Dz. U. Nr 42, poz. 473, z późn. zm.) oraz rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r., każdy kosmetyk przed wprowadzeniem do sprzedaży musi przejść obiektywne badanie bezpieczeństwa przeprowadzone przez niezależnego eksperta tzw. safety assessora, czyli osobę posiadającą wykształcenie w dziedzinie farmacji, toksykologii lub medycyny. Oczywiście stosujemy się do tych wymogów, ale to i tak nie daje stuprocentowej pewności, że nasz kosmetyk nikogo nie uczuli. Dlaczego? Kosmetyki YOPE to prawdziwe bogactwo składników naturalnych: wyciągów, ekstraktów, olejów i olejków eterycznych. A siły natury bywają nieprzewidywalne. W przyrodzie znajduje się mnóstwo cennych substancji, ale też równie dużo alergenów. Zazwyczaj przypominamy sobie o tym wiosną, kiedy wszystko kwitnie, a oczy łzawią. Ciężko znosisz ten czas? Poświęć chwilę na dokładne przeanalizowanie składu INCI podanego na naszych opakowaniach, by upewnić się, że nie ma w nim składnika, na który masz uczulenie.


Czy macie pewność, że kupowane przez Was surowce naprawdę są dobrej jakości?


Tak, bo sprawdzamy to wręcz obsesyjnie. Oczywiście nie latamy po całym świecie, żeby kontrolować każdą uprawę - to niestety niemożliwe. Naszą dumą jest natomiast wewnętrzny YOPE-owy "wydział śledczy", który poświęca mnóstwo czasu i energii na dokładną analizę każdego dostawcy i zbieranie pełnej dokumentacji tzw. kart charakterystyk, czyli dokumentów potwierdzających pochodzenie surowców oraz umożliwiających kontakt z producentem. Każdy składnik musi spełniać surowe normy prawa europejskiego. A wiele naszych surowców posiada również specjalne znaki jakości i zaufania, jak ekocertyfikaty: Ecocert, BDIH, COSMOS, Cosmebio. W tabeli składników na www.yope.me możesz z łatwością sprawdzić, które z surowców zostały zaakceptowane przez najlepsze instytucje certyfikujące. Warto tam zajrzeć.


Czy mydłami YOPE można myć twarz?


Hmmm, dermatolog pewnie odradziłby takie praktyki. My też nie możemy dać gwarancji, że nie skończy się to podrażnieniem lub alergią. Dlaczego? Bo nasze mydła z założenia służą do mycia dłoni, a skóra na twarzy jest znacznie delikatniejsza, mocniej porowata i unaczyniona, przez to bardziej podatna na alergie. Jeśli masz cerę suchą, naczynkową, tłustą, trądzikową lepiej nie eksperymentuj. Niewiele potrzeba, żeby nasilić takie problemy skóry. W przypadku cery normalnej, zdrowej, można spróbować. Jeśli po myciu będzie zaczerwieniona, napięta, poczujesz pieczenie lub swędzenie, wróć do preparatów stworzonych specjalnie do mycia twarzy.


Dlaczego warto używać kosmetyków naturalnych?


Moglibyśmy napisać na ten temat kilka tomów, ale postaramy się krótko. Żyjemy w świecie wypełnionym sztuczną chemią - jest w jedzeniu, kosmetykach, detergentach, nawet w powietrzu i wodzie... Nasza skóra ma z nimi kontakt każdego dnia. Wiele z nich narusza jej naturalną barierę lipidową, a tym samym osłabia odporność na działanie czynników zewnętrznych. Niektóre mogą nawet zaburzać gospodarkę hormonalną, co także odbija się na kondycji i wyglądzie skóry. Efekt: coraz więcej alergii, uczuleń, podrażnień i różnego typu chorób dermatologicznych. Jeśli można zminimalizować ilość sztucznych substancji aplikowanych codziennie na skórę, to dla jej dobra warto to zrobić. Tym bardziej, że w składzie kosmetyków naturalnych nie ma substancji uznawanych za najbardziej szkodliwe, jak parabeny, SLES, SLS, PEG, oleje mineralne. Stosując naturalne kosmetyki, dbasz nie tylko o własną skórę. Składniki tego typu preparatów są przyjazne dla środowiska, pochodzą z kontrolowanych upraw, na których nie stosuje się chemicznych środków uprawy roślin, a gleba użyźniana jest w naturalny sposób. Nie ma w nich składników pochodzenia zwierzęcego. Natomiast ich opakowania powstają z surowców wtórnych i nadają się do recyklingu. Już wiesz dlaczego warto używać kosmetyków naturalnych? Krótko mówiąc: żeby żyć lepiej.


Czym są kosmetyki naturalne?


Dobre pytanie. Tak naprawdę definicja kosmetyku naturalnego nie istnieje. Nie ma jej w ustawie z 30 marca 2001 r. o kosmetykach ani w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady z 30 listopada 2009 r. WE Nr 1223/2009, dotyczącym produktów kosmetycznych. To mocno komplikuje sytuację na rynku kosmetycznym, bo zdarza się, że reklamowane jako naturalne są kosmetyki zwierające szkodliwe, chemiczne substancje. Dlatego, by uniknąć rozczarowania, warto dokładnie przeczytać skład. Lukę prawną związaną z brakiem oficjalnej definicji kosmetyku naturalnego próbują wypełnić instytucje certyfikujące. Na przykład francuski certyfikat Ecocert przyznawany jest kosmetykom, w których przynajmniej 95 procent składników jest pochodzenia naturalnego, a minimum 50 procent pochodzi z upraw ekologicznych. Dla nas to najlepszy wyznacznik i wzór do naśladowania.


Co polecacie do pielęgnacji bardzo suchych dłoni?


Radzimy zacząć od peelingu. Nie ma go w naszej ofercie, ale z łatwością przyrządzisz go w domu z oliwy z oliwek i cukru. Jeśli pozbędziesz się warstwy suchego, martwego naskórka, zawarte w naszych kosmetykach składniki szybciej i lepiej wnikną w skórę. Dla suchych, spierzchniętych dłoni stworzyliśmy krem do rąk Imbir z dużą porcją odżywczego olejku z oliwek i masła shea. Dogłębnie odżywia, przyspiesza regenerację naskórka i tworzy na nim ochronną warstwę zabezpieczającą przed utratą wilgoci i negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Ważne jest jednak aby także podczas mycia używać delikatnych preparatów, które nie będą wysuszać i podrażniać skóry. Tu wybór jest ogromny, bo każde mydło w płynie YOPE zawiera najłagodniejsze detergenty, a oprócz tego nawilżającą glicerynę roślinną oraz naturalne ekstrakty, które podczas mycia pielęgnują dłonie. Jeśli jednak naskórek jest mocno przesuszony i podrażniony, na początek sięgnij po nasze mydła w płynie z formułą TGA -


Czy Wasze mydła są ‘soap free’?


Wielu producentów umieszcza tę informację na opakowaniach, by podkreślić, że ich kosmetyk nie działa tak agresywnie jak klasyczne mydła zasadowe, które mocno odtłuszczają i przesuszają skórę. My od początku chcieliśmy stworzyć coś innego niż wszystkie dostępne dotychczas preparaty do mycia rąk - kosmetyk niezwykle łagodny, ale skuteczny i superprzyjemny w użyciu. Od tego zaczyna się historia YOPE. Naszym priorytetem było znalezienie odpowiednich substancji myjących. Pozyskujemy je z natury, a dokładniej z olejów roślinnych, cukrów i kukurydzy. Większość z nich posiada certyfikat Ecocert lub znajduje się na liście substancji uznanych i dopuszczonych przez instytucje certyfikujące do stosowania w kosmetykach naturalnych i organicznych, jak Coco-Glucoside, Decyl Glucoside czy Sodium Sunflowerseedamphocetate. Od klasycznych mydeł zasadowych odróżnia nas także dodatek substancji nawilżających i odżywczych, jak gliceryna, oleje roślinne czy miód, które tworzą na skórze warstwę chroniąca dłonie przed przesuszeniem. W przypadku naszych mydeł opis "soap free" nie wystarczy. To zupełnie inny koncept. Niezwykłe połączenie naturalnego mydła, pielęgnacji i cudownych zapachów.